Korzystając z drugiej tury wyborów, a co za tym idzie przerwy w ciszy wyborczej, przedsiębiorcy wywieszają w swoich witrynach plakaty wyborcze swoich kandydatów. Tylko, czy są jeszcze ludzie, którzy są w stanie zmienić zdanie tuż przed wyborami?
Podczas pierwszej tury wyborów gÅ‚osy zostaÅ‚y podzielone pomiÄ™dzy BronisÅ‚awa Komorowskiego, JarosÅ‚awa KaczyÅ„skiego i w dużo mniejszym stopniu, aczkolwiek znaczÄ…co – Grzegorza Napieralskiego. Do drugiej tury przeszli dwaj pierwsi. Nagle okazaÅ‚o siÄ™, że gÅ‚osy przewodniczÄ…cego SLD mogÄ… siÄ™ bardzo przydać. Ten jednak milczy, nie chcÄ…c tracić poparcia swoich wyborców.
Ryszard Kalisz w rozmowie z Onetem powiedział, że nie ma sensu namawiać wyborców SLD do któregokolwiek z kandydatów, gdyż sami dobrze wiedzą, kogo chcą wybrać i nikt ich nie przekona, żeby zrobili inaczej. Wg Kalisza, 60-70 procent elektoratu SLD zagłosuje na Komorowskiego, 10-15 procent na Kaczyńskiego, a reszta nie pójdzie w ogóle głosować.
Nasi przedsiębiorcy jednak postanowili nie czekać biernie na wynik wyborów, tylko zdobyć plakaty wyborcze i wywiesić je na witrynach swoich sklepów i zakładów. Teraz idąc przez starówkę co chwilę widzimy plakaty to Komorowskiego, to Kaczyńskiego, czasem można jeszcze przyuważyć Waldemara Pawlaka sprzed pierwszej tury.
Miejmy tylko nadzieję, że frekwencja będzie jak najwyższa, a Polacy będą zadowoleni z nowego prezydenta.











Trochę się tego rzeczywiście spotyka. Pytanie tylko, czy ktoś pomyśli: o, Niedźbała promuje Bronka, to ja na niego zagłosuje;).
Głosujmy na Bronka!! To najlepsza alternatywa. Dajmy im porządzić przez te dwa lata razem, a jak im się nie uda to nikt ich już nie wybierze. Czytaj więcej na moim blogu http://www.crimsontide.pyna.pl/