Kiedy rok temu stawiano wieżę telekomunikacyjną na granicy Miedźnej i Grzawej, w odległości zaledwie 500 metrów od poprzedniej, nikt z mieszkańców nie wyobrażał sobie, że ten koszmar może się jeszcze raz powtórzyć.
Zero informacji
Tymczasem na początku roku usłyszeliśmy, że sieć Play chce postawić trzeci (wszystkie na powierzchni zaledwie 1 km2) maszt obwieszony antenami. Najważniejsze, że już po złożeniu przez inwestora wniosku o decyzję o warunkach zabudowy, gmina powiadomiła mieszkańców, którzy od razu zaczęli wysyłać pisma wyrażając swój głęboki sprzeciw. W przypadku poprzedniej budowy nie mieli oni takiej możliwości, gdyż o całej sprawie było cicho aż do rozpoczęcia prac, kiedy było już za późno na zablokowanie inwestycji.
Zebranie w trybie pilnym
Zebranie odbyło się 4 stycznia, mieszkańcy mieli okazję, aby wyrazić ogólny sprzeciw, a ich stanowisko zostało przekazane do wiadomości wójta i starosty pszczyńskiego.
Szereg żądań
Gmina może wydać negatywną decyzję, ale wtedy sprawa może trafić do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a wtedy prawdopodobnie i tak sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia. Natomiast pozwolenie na budowę wydaje starosta pszczyński, ale nie ma argumentów na poparcie odmowy. W tym momencie gmina zażądała przedstawienia raportu, jakie będzie faktyczne oddziaływanie masztu na środowisko, uzasadnienie miejsca usytuowania, jak również złożenia oświadczenia, na jakie ograniczenia inwestycyjne mogą się narazić właściciele sąsiednich posesji, w wypadku zrealizowania inwestycji.
Czy naprawdę nie ma rozwiązania?
Inwestor chce jak najszybciej zakończyć sprawę, sugeruje, że nie potrzeba decyzji środowiskowej, której żąda Wójt. Mieszkańcy mają swoje racje i nie zgodzą się tym razem bez walki. A przecież wystarczyłoby, aby przepisy uwzględniały odpowiednią odległość takich obiektów od zabudowy mieszkaniowej. Z drugiej strony, czy jest niezbędnym, aby aż trzy maszty były usytuowane tak blisko siebie, czy operator jednej sieci nie może dzierżawić masztu innym?








